Archiwum bloga

Tu mnie znajdziecie :)

Szukaj na tym blogu

niedziela, 19 listopada 2017

136. AKCJA CZYTAM.PL | "Księżniczka z lodu"-Camilla Lackberg | to jest KRYMINAŁ?!

Autor-Camila Lackberg
 Tytuł-"Księżniczka z lodu"
Gatunek-kryminał
Liczba stron-424
 Wydana-2012




















Czas na opowieść z rejonu skandynawskiego, rodem ze Szwecji. Pisarka uwielbiana i popularna tak u nas jak i na świecie. Było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Chciałam sprawdzić, o co tyle szumu wokół jej osoby. Takim moim pierwszym kryminałem skandynawskim była "Krew na śniegu", która,delikatnie mówiąc...Zawiodła mnie na całej linii. Jak było w tym przypadku? Zapraszam.

W jednym z mieszkań, w łazience, zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Na zewnątrz panowała sroga zima, okna skute lodem, a woda w wannie zamarzła, przez co przypominała ona księżniczkę z lodu. Kobieta miała dodatkowo podcięte żyły. Nikt z członków rodziny nie wierzył w to, aby Alexandra Wilkner popełniła samobójstwo, jak wstępnie ustaliła policja. Ta hipoteza była wypierana, wręcz niedopuszczalna. Kto zabił kobietę? Jaki miał motyw?

W książce występują także rozbudowane wątki rodzinne, obyczajowe.

Mam w zwyczaju pisać krótko, jeśli dana książka mi się nie podobała. Tak było i w tym przypadku. Albo piszemy kryminał, albo obyczajówkę. Nigdy mieszanki, a niestety, tu coś takiego dostałam. Liczyłam na odwrotne proporcje, skoro to jest kryminał (na pewno?). Jestem bardzo zawiedziona. Dla mnie ma być mrok, tajemnica, zagadka, a nie setki wątków nie związanych nawet ze sprawą. Bardzo się zawiodłam, po tylu zachwytach i pozytywnych opiniach, jakie słyszałam o autorce. Przykro mi, ale z pewnością nie sięgnę po kolejne części.


piątek, 17 listopada 2017

134. "Gniew"-Zygmunt Miłoszewski

Autor-Zygmunt Miłoszewski
Tytuł-"Gniew"
Gatunek-kryminał
Liczba stron-380
Wydana-2014



















Ostatnia część trylogii z siwowłosym prokuratorem, Teodorem Szackim. Po kiepskim "Uwikłaniu" i trochę lepszym "Ziarnie prawdy", stwierdziłam, że jeśli zaczęłam, to już skończę tę serię. Nie lubię zostawiać niedokończonych książek. Zapraszam Was na pożegnanie. Czy żałuję? Czy chcę więcej? Przekonajcie się sami.

Miejscem akcji jest Olsztyn. Teodor Szacki jest już ustatkowanym mężczyzną, nawet mieszka z nim córka. Naokoło zupełnie nic się nie dzieje, panuje całkowity spokój. Teodor, nudząc się, prowadzi wykład w jednej z podstawówek, gdzie z uśmiechem na twarzy mówi dzieciom, że wkrótce prawdopodobnie będą przestępcami, mordercami, czy nawet gwałcicielami. W tym momencie ktoś znajduje zwłoki. Sprawa nie dotyczy jednak polityki, czy relacji polsko-żydowskich. Teraz chodzi o sprawiedliwość. Jest ktoś, kto w gniewie pilnuje złych matek i opieszałych funkcjonariuszy. 

Akcja nabiera tempa z każdą stroną. Dialogi są kwieciste, Szacki po prostu jest sobą. Czytelnicy dostają od autora ironię "na deser". 

To już koniec przygód prokuratora Szackiego, a ja? Ja też mówię "koniec". Chciałam sprawdzić, skąd taki fenomen tego autora. Niestety, nie jestem jego zwolenniczką.

Książka bardzo średnio mi się podobała. Początki zawsze takie same: zawsze się nudził i nagle dziwne zbrodnie, niektóre wręcz mnie odrzucały od książki, bo były dla mnie dziwne. Było to moje trzecie i ostatnie spotkanie z autorem. Jeśli lubicie, spróbujcie. Mnie nie przekonał. Na pewno już do niego nie wrócę.

czwartek, 16 listopada 2017

133. "Większość bezwzględna" | polityka może fascynować-Remigiusz Mróz

Autor-Remigiusz Mróz
Tytuł-"Większość bezwzględna"
Gatunek-political fiction
Liczba stron-496
Wydana-2017



















Jeśli zaglądniecie do recenzji poprzedniego tomu serii W kręgach władzy, to dowiecie się, że pierwszy tom lekko mnie rozczarował. Pewne wątki nie zostały wystarczająco rozwinięte. Mam jednak sentyment do tej serii, gdyż tam właśnie było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Czas na tom drugi-i z ciekawości, i z chęci znalezienia odpowiedzi na nurtujące mnie od marca pytanie: co dalej?

W kręgach władzy nadal trwa kryzys. Po pewnym incydencie z udziałem premiera, prezydent niestety nie zdążył uchwalić wotum nieufności, natomiast polityk, który docelowo miał przejąć władzę (Patryk), po wypadku znalazł się w szpitalu. Niestety prognozy na najbliższy czas, zarówno dla niego, jak i dla kraju nie są najlepsze. Dodatkowo sytuacje komplikuje fakt, że tuż przed mającym się odbyć w Polsce szczytem międzynarodowym,  do służb specjalnych dociera wiadomość o możliwym zamachu. Prezydent Daria Seyda początkowo traktuje te doniesienia poważnie. Z czasem, jednak targają nią pewne wątpliwości-doniesienia nie pochodzą bowiem od sojusznika, a od przeciwnika na arenie międzynarodowej. Mało? Ktoś z otoczenia Darii próbuje sabotować jej prezydenturę. 

Zdziwiła mnie reakcja na doniesienia o zamiarach Rosji. Zamiast potraktować je poważnie, część otoczenia Seydy zastanawia się, czy taka sytuacja rzeczywiście może mieć miejsce.

Historia opisana w tym tomie przeraża swoim realizmem. Obyśmy czegoś podobnego nie doczekali w Polsce Nie zmienia to jednak faktu, że autor ma talent do snucia wszelakich intryg. Wychodzi na to, że... Nawet polityka może fascynować.

Ten tom wypadł dużo lepiej. Po "horrorze", jakim miała być "Czarna Madonna", otrzymałam kolejną perełkę. Ta seria zdecydowanie trzyma poziom. Zdecydowanie mogę Wam polecić z czystym sumieniem. Czytajcie bez obaw.

wtorek, 14 listopada 2017

132. "Food pharmacy"-Mia Clase, Lina Nertby | niepozorne jelita

Autor-Mia Clase, Lina Nertby
Tytuł-"Food pharmacy"
Gatunek-poradnik
Liczba stron-184
Wydana-2017


















Czas na nową kategorię książek na blogu i będzie to literatura naukowa, przydatna na studia, bądź nie. Czasem mam takie impulsy nagłe, że akurat w tej chwili chcę tę książkę przeczytać i żadna siła mnie od tego nie jest w stanie odwieźć. Tak było w tym przypadku. Zdrowe odżywianie, również bliżej przyjrzymy się dzisiejszym głównym bohaterom-jelitom.

Autorki to pasjonatki zdrowego odżywiania. Wraz z pomocą doktora, zaczęły prowadzić bloga o tej tematyce. Późniejszym owocem ich zainteresowań była owa publikacja, w której zgłębiają tajemnice odżywiania i funkcjonowania organizmu, w tym jelit. Według nich-jest to również potwierdzone naukowo-za odporność całego ustroju odpowiada w znacznej części jelito grube, a ściślej mówiąc-znajdujące się w nim bakterie. Wyróżniamy dwa rodzaje tych drobnoustrojów: "dobre" i "złe". Ta druga grupa, (co jest niezwykle interesujące), odpowiada między innymi za nasze samopoczucie. Znaczna część depresji, wahań nastroju poza porą jesienno-zimową, jest spowodowana obecnością tych bakterii. Aby poprawić swoje samopoczucie, wystarczy odpowiednio się odżywiać, unikać tłustych pokarmów, a dietę wzbogacić o warzywa i nabiał. Taki bilans z pewnością nie będzie wpływał korzystnie na wszelakie "złe" bakterie, które np są odpowiedzialne za wywoływanie różnego rodzaju chorób.

Jest to publikacja ciekawa i dla mnie ważna. Studiuję biologię, więc ten temat nie jest mi obcy, część z zawartych w niej informacji już wiedziałam. Gdyby wyrzucić z naszego organizmu wszystkie bakterie jelitowe, bylibyśmy lżejsi o dwa kilogramy. Wiemy jednak, że bez bakterii i mikroflory tam obecnej, nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Nie pozostaje nam nic innego jak dbać o swoich małych przyjaciół.

Książka bardzo mi się podobała, uznałam ją za przydatną w dalszej edukacji.Rzadko sięgam po takie publikacje, powód już wcześniej podałam-przeładowanie i zmęczenie. Wychodzę z założenia, że człowiek uczy się całe życie i dotyczy to zwłaszcza kierunków ścisłych, czy prawa.
Myślę, że wiele osób po nią sięgnie i bez mojej rekomendacji, gdyż od kilku lat panuje silny trend na produkty bio, eko i wszelakie formy zdrowego odżywiania. Wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem.

poniedziałek, 13 listopada 2017

131. "Malowany dom"-John Grisham

Autor-John Grisham
Tytuł-"Malowany dom"
Gatunek-literatura współczesna
Liczba stron-320
Wydana-2007


















Kolejna pozycja spod pióra mistrza thrillerów prawniczych. Zupełnie przypadkiem natknęłam się na ten tytuł, gdzieś widniał w wykazie jego dzieł. Zaintrygował mnie, więc postanowiłam przeczytać.

Luke Chandler wiedzie pozornie spokojne życie. W swoim błogim dzieciństwie jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się skłamać. Dzieje się tak do momentu, kiedy pewnej upalnej jesieni do pracy na farmę Chandlerów przybywają Meksykanie i ludzie ze wzgórz. Do tej pory proste, bezpieczne, spokojne, poukładane, wręcz sielankowe życie chłopca staje się mroczne, groźne, naznaczone tajemnicami,  które niewątpliwie mogą wpłynąć negatywnie na jego rodzinę. Nieznajomi zmuszają dziecko, rozdarte między strachem, niepewnością, a wyrzutami sumienia podjąć najtrudniejszą decyzję w jego jakże młodym życiu. Decyzję, której z pewnością nie udźwignąłby niejeden dorosły.

W poprzednich recenzjach przybliżyłam niektóre znaki rozpoznawcze widoczne w twórczości Johna Grishama. Z każdą kolejną pozycją są one powtarzane lub pojawiają się nowe. Tutaj bohaterem jest mały chłopiec, zupełnie niczemu niewinny. Chłopiec, któremu ktoś nagle kradnie te sielskie, bajkowe lata dzieciństwa i nie pozostawia mu wyboru. W takim wieku przecież życie dopiero się zaczyna.

Powieść doczekała się zjawiskowej ekranizacji.

Książka bardzo mi się podobała. Wydaje się lekka, ale to tylko pozory. John Grisham tak umiejętnie konstruuje swoje intrygi, że czytelnik zupełnie nie jest w stanie oderwać się na dłuższą chwilę od książki. Gorąco Wam polecam. To jest Grisham-marka sama w sobie.

niedziela, 12 listopada 2017

130. "Ziarno prawdy"-Zygmunt Miłoszewski

Autor-Zygmunt Miłoszewski
Tytuł-"Ziarno prawdy"
Gatunek-kryminał
Liczba stron-368
Wydana-2014

















Druga część trylogii kryminalnej o prokuratorze Teodorze Szackim. Jak pamiętacie, a jeśli nie, to recenzja w zakładce z boku, pierwszy tom najłagodniej mówiąc nie podobał mi się.Słyszałam, że w tym tomie jest lepiej, ale... No, właśnie. Zawód? Czy zachwyt? Zapraszam.

Miejscem akcji jest Sandomierz, do którego Teodor przenosi się z Warszawy, po problemach w życiu prywatnym, w tym rozwodzie z żoną. Wydaje mu się, że tutaj będzie mógł spędzić życie w sielankowej atmosferze i pozna tu kobietę swojego życia. Prokurator jest zmęczony małomiasteczkowością. Każdy tutaj mówi do siebie na "ty" albo śmiesznymi przezwiskami. Brakuje mu także prowadzonych spraw, spektakularnych. Sytuacja diametralnie zmienia się w momencie, kiedy pewnego dnia spokój miasteczka zostaje zburzony. Pod synagogą, która została przerobiona na archiwum państwowe, zostają znalezione zwłoki kobiety, znanej działaczki społecznej. Morderstwa dokonano w dość spektakularny i makabryczny sposób: ktoś podciął jej szyję i pozbawił krwi. Wszyscy mieszkańcy są wstrząśnięci tym doniesieniem, gdyż kobieta była lubiana. Prokurator był jedyną osobą niespokrewnioną z ofiarą, więc będzie mógł bezstronnie poprowadzić tę sprawę.  Teodor Szacki będzie musiał zmierzyć się także z nieufnością ludzi.

Trochę lepiej wypada tutaj postać samego Teodora. Dalej się błąka, wydaje się niezdecydowany, zagubiony, ale do czasu. W momencie prowadzenia sprawy mamy wrażenie, jakby odżył. Sztuką jest nieprzenoszenie życia prywatnego na zawodowe. Gubi się, próbuje odnaleźć sens życia po rozwodzie. Myśli, sprowadza obce, młode kobiety do domu.

Podobała mi się również historia Sandomierza. Klimat, zabytki i silny, szerzący się antysemityzm. Jedna z legend opowiada, że Żydzi porywali chrześcijańskie dzieci, aby dodać ich krew do macy. Jest to bardzo ważny motyw w całej książce. Nikt tutaj nie jest do końca dobry. Nic nie jest czarne lub białe. Historia ma swoje tajemnice i nie należy jej do końca oceniać ze stuprocentową pewnością. Jak było naprawdę? Nie dowiemy się nigdy.

Myślę, że w tym tomie jest nieco lepiej. Nie wybitnie, ale lepiej. Często jest tak, że dopiero w trakcie rozważań dostrzegamy plusy książki. Tak było w tym przypadku. Najpierw uznałam wszystko za przerysowane, ale po czasie wyciągnęłam wnioski. Tło społeczno-obyczajowe do mnie przemówiło, tym bardziej, że kilka lat temu byłam w Sandomierzu, więc pamiętam okolice. Moim zdaniem możecie spróbować.