Tu mnie znajdziecie :)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

"Paragraf 148"-Jacek Ostrowski | Bezpieczna podróż do niebezpiecznych czasów...

sobota, 5 stycznia 2019

Autor-Jacek Ostrowski
Tytuł-"Paragraf 148"
Gatunek-kryminał
Liczba stron-340
Wydana-2018
Ocena-8/10





















Dziś zapraszam Was na recenzję powieści polskiego autora. Będzie to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Tytuł, o którym słyszałam bardzo wiele pozytywnych komentarzy i opinii, w związku z tym postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy ta książka rzeczywiście jest aż tak dobra. Czas bowiem na powieść z gatunku kryminału, który jest mi szczególnie bliski, jeżeli czytacie mojego bloga regularnie. Tym razem przenosimy się do lat 70. ubiegłego stulecia, czasów bardzo trudnych,  okrutnych, które pamiętają szczególnie wyraźnie poprzednie pokolenia. Zapraszam Was na recenzję "Paragrafu 148".


Płock lata 70 . Mecenas Zuza Lewandowska zajmuje się dziwną i tajemniczą sprawa. 
Jej klientką zostaje Marta Kownacka, kobieta, która zostaje oskarżona o zamordowanie męża, jego sekretarki, następnie o poćwiartowanje zwłok, i pozbycie się dowodów. Za popełnioną zbrodnię grozi jej kara śmierci, ale kobieta nie przyznaje się do winy. Mecenas podejmuje sprawę, która zaprowadza ją w dalekie odmęty przeszłości. Jaka kara spotka Martę?

Osoby nie obcujące z prawem na co dzień będą miały problemy ze zrozumieniem tytułu powieści. Co oznacza tytułowy paragraf 148? Termin ten pochodzi z Kodeksu Karnego z 1969 roku i odnosi się on do kary pozbawienia wolności, dożywocia, a w szczególnych, wyjątkowo brutalnych przypadkach, do kary śmierci. W Polsce przez lata kara śmierci polegała na powieszeniu skazanego na specjalnej szubienicy. Sytuacja taka miała miejsce w przypadku cywili, natomiast żołnierzy rozstrzeliwano. W ubiegłym roku minęło 30 lat od wykonania ostatniego wyroku kary śmierci w Polsce. Miał on miejsce 21 kwietnia 1988 roku, wykonano go na Andrzeju Czabańskim. Do tego okrutnego zdarzenia doszło w zakładzie karnym przy ulicy Montelupich w Krakowie. 29- letni mężczyzna wywiózł swoją żonę do lasu, tam zgwałcił, zabił, a następnie ukrył ciało. Kobieta była kochającą żoną i matką dwóch córek. Mężczyzna próbował również pozbyć się dziewczynek, które były jedynymi świadkami całego zdarzenia. Był to ostatni wykonany w Polsce wyrok kary śmierci. Osoby uprzednio skazane otrzymały karę 25 lat pozbawienia wolności. Co interesujące, kara śmierci całkowicie zniknęła z Kodeksu Karnego dopiero w 1997 roku i została zastąpiona dożywotnim pozbawieniem wolności.

Bardzo podobała mi się postać mecenas Zuzy Lewandowskiej, głównej bohaterki tej książki. Jest to kobieta bardzo silna psychicznie, twarda, nie dająca sobie w kaszę dmuchać, wiedząca, czego chce od życia. Musicie wiedzieć, że w ubiegłym stuleciu osoby zajmujące się prawem, zdecydowanie nie miały łatwego życia. Podobna sytuacja dotyczyła również kobiet. Ja nie pamiętam minionej dekady, ale wydaje mi się, że autor bardzo realistycznie odmalował obraz PRL-u, jego realia, i surowość. Nie wiem, czy wiecie, ale  "Paragraf 148" jest początkiem nowej serii kryminalnej. Wyczekuję zatem na kolejne tomy, warto, jest na to czekać.

Książka ogromnie mi się podobała. Sięgnęłam po nią z uwagi na zainteresowanie prawem karnym. Jest to lektura bardzo mocna, mroczna, męska, niełatwa. Wymaga od czytelnika skupienia i zaangażowania podczas lektury. Nie odłożycie  jej tak łatwo. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jacka Ostrowskiego uważam za bardzo udane i w przyszłości z pewnością sięgnę po kolejne tomy serii. Bardzo polecam Wam ten tytuł. Miłośników gatunku nie muszę przekonywać do sięgnięcia po książkę. Potwierdza się moje przekonanie, że rok 2019 zaczyna się bardzo dobrze pod względem czytelniczym. Sięgajcie śmiało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia