poniedziałek, 16 września 2019

„Pamiętnik narkomanki” - Barbara Rosiek | Wracając z piekła, pokonujesz siebie...

Autor - Barbara Rosiek
Tytuł - „Pamiętnik narkomanki”
Gatunek - pamiętnik
Liczba stron - 304
Rok wydania - 2008
Wydawnictwo - Mawit Druk
Ocena - 10/10















„Jeśli życie zostało nam dane, to nie należy ciągle pytać o jego sens, tylko tak je przeżyć, by wypełniało się codziennie.”


Narkomania to coraz powszechniejszy problem wśród młodych ludzi. Przeraża on tym bardziej, że po tę używkę sięgają osoby z różnych sfer, niezależnie od statusu społecznego. Najczęściej po to, aby przypodobać się rówieśnikom. W ten sposób utwierdzają się w błędnym toku myślenia, sądząc, że mają nad wszystkim kontrolę. Tak rozpoczyna się prawdziwe piekło na ziemi. Debiut Barbary Rosiek jest swoistym świadectwem osoby, która przeszła przez piekło uzależnienia. 

 

„Pamiętnik jest zapisem historii dziewczyny - później kobiety - która przeszła przez piekło uzależnienia.”

Książka jest autobiografią. Składa się na nią zapis kilkunastu lat zmagań autorki z nałogiem, który niepozornie wkradł się w jej poukładane życie. Marzec 1973 roku i pierwsze w życiu wagary. Jedyne, ale takie, które na zawsze je odmieniły. Wtedy Barbara Rosiek po raz pierwszy zażyła narkotyku. Wydawało jej się, że ma pełną kontrolę nad sytuacją - nic bardziej mylnego. Tak rozpoczął się jej upadek do bram piekła.

Koszmar w życiu autorki rozpoczął się, kiedy a była jeszcze dzieckiem. W przypadku każdego uzależnienia problem pojawia się niezaważony. Człowiek, niestety, traci kontrolę nad organizmem zbudowanym z kilkunastu współdziałających ze sobą układów. To on dyktuje warunki. Jego reakcje nie podlegają dyskusji z zewnątrz. W takiej sytuacji zanim osoba zdąży się zorientować, żeby się wycofać, jest już za późno.

To, co przeraża w tej książce, to moment przeciwstawienia się własnemu organizmowi - syndrom odstawienny. Walka z samym sobą od środka, z maszyną, która utrzymuje człowieka przy życiu. Próba wyzwolenia się ze szponów nałogu wymaga nie lada determinacji i wytrwałości w postanowieniu, zwłaszcza jeśli jest się w nim osamotnionym. Autorka odczuła skutki tej walki - liczne depresje, zapaści, a w konsekwencji próba samobójcza stały się jej codziennością. Kilka razy trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie miała okazję poznać jednego z najwybitniejszych specjalistów - Marka Kotańskiego. Autorka udowodniła w ten sposób, że najwięcej wytrwałości budują w człowieku jego własne doświadczenia.

Lektura tej książki uświadamia w dosadny sposób, że w społeczeństwie istnieją dwie grupy osób uzależnionych. Jedni nie widzą problemu i zupełnie sobie z nim nie radzą w zaawansowanym stadium, drudzy - tak jak autorka - podejmują heroiczną walkę o powrót do normalności. Jeszcze bardziej zadziwia fakt, że ta kobieta miała wszystko: znajomych, dobrze zarabiających i kochających rodziców, plany na przyszłość. Wszystko to przekreślił niewinny wypad na wagary. Na szczęście była osobą świadomą swojego stanu. Świadomość zaistnienia problemu i określenia jego rangi to klucz do walki z nałogiem, która otwiera walkę do szczęśliwej przyszłości.

Pamiętnik autorki otwiera oczy także na inną kwestię - psychikę osoby uzależnionej. Przedstawia to, co tkwi w umyśle narkomana, kiedy ten jest zdesperowany z powodu braku środków. Organizm się domaga, więc nie liczy się nic, poza zaspokojeniem głodu. Kolejne dawki wstrzykuje się w miejscach trudno dostępnych, niewidocznych, kiedy ręce są już dostatecznie skłute od igieł. Taki człowiek nie ma hamulców i zrobi wszystko, aby osiągnąć cel.

Książka zawiera opis walki z niewidzialnym wrogiem. Takich najtrudniej dostrzec i wyeliminować. Niestety, z kart książki wyłania się obraz osamotnionej dziewczyny wkraczającej w dorosłość. Prowadzenie pamiętnika pozwoliło jej oczyścić umysł, zapanować nad nim. Papier nie ocenia, nie rozpowszechnia informacji, co niewątpliwie jest jego największą zaletą. To dzięki zapiskom swoich rozważań autorka znalazła w sobie wewnętrzną siłę do walki z nałogiem. nabrała także innego spojrzenia na życie.

Pojawienie się tej książki może wywołać kontrowersje. Jedni sięgną, aby poznać historię osoby, która była uzależniona, ale - co warto nieustannie podkreślać - sama uporała się z problemem. Drudzy uznają, że autorce popularność przyniosła książka o tym, jak stopniowo upadała na samo dno. W rzeczywistości publikacja pokazuje, ile siły, determinacji, uporu i samozaparcia ma w sobie człowiek, chcący wyjść obronną ręką z najtrudniejszej życiowej sytuacji. Dziś Barbara Rosiek jest psychologiem klinicznym - pomaga osobom uzależnionym, jednocześnie wciąż pozostając jedną z nielicznych, które same uporały się z własnym koszmarem. Przekroczyła nadludzkie granice, w pewien sposób pokonała siebie, aby w konsekwencji ukończyć wymarzone studia i dotrzeć do miejsca, w którym obecnie się znajduje.

„Pamiętnik narkomanki” Barbary Rosiek to niezwykła opowieść o sile, która budzi się w człowieku w najmniej spodziewanym momencie. Warta uwagi dla każdego. Autorka pokazała piekło, jak i możliwość jego opuszczenia, która zawsze istnieje, ale dostrzegają ją nieliczni. Ta książka mobilizuje do działania, dodaje motywacji i wiary w zwycięstwo w tej nierównej walce. Otwiera oczy wielu osobom na tak powszechny problem i niepotrzebną stygmatyzację osób z uzależnieniami. To pozycja, która potrafi odmienić myślenie i pozwoli inaczej spojrzeć na życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz